Polacy i alkohol

Alkohol spożywa ponad 80% dorosłych Polaków. Pijemy coraz więcej – w 2013 r. średnie spożycie 100-proc. alkoholu w przeliczeniu na mieszkańca wyniosło 9,67 l. Dwadzieścia lat wcześniej było to 6,52 l. Zdaniem naukowców wódka i inne wyroby alkoholowe stają się powoli towarem codziennego użytku!

Przestaje obowiązywać tradycyjny model Polaka pijącego raczej przy specjalnych okazjach, ale w wysokich dawkach. Według badań jedna czwarta Polaków w wieku 18–64 lata sięga po alkohol co najmniej raz w tygodniu (38% mężczyzn, ponad 10% kobiet).

Źródło: J. Moskalewicz, A. Kiejna, B. Wojtyniak (red.), Kondycja psychiczna mieszkańców Polski. Raport z badań „Epidemiologia zaburzeń psychiatrycznych i dostęp do psychiatrycznej opieki zdrowotnej – EZOP Polska”, IPiN, Warszawa 2012.

Spożycie stuprocentowego alkoholu

spozycie stuprocentowego alkoholu

Źródło: PARPA

Niemal połowę alkoholu wypijanego rocznie przez Polaków (46,1%) spożywają osoby pijące najwięcej, czyli powyżej 12 litrów czystego, stuprocentowego alkoholu. Osoby te stanowią 7,3% wszystkich konsumentów alkoholowych. Pozostała część alkoholu wypijanego w Polsce jest spożywana przez osoby pijące do 1,2 litra rocznie.

Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że podnoszenie podatku akcyzowego nie ma znaczącego wpływu na konsumpcję alkoholu. Każdorazowe zwiększenie podatku wywołuje jedynie krótkotrwały spadek spożycia

Jakie alkohole wybierają Polacy?Struktura spozycia

Coraz większą popularnością cieszą się mocne alkohole. Wzrasta spożycie wyrobów spirytusowych (w 2013 r. miały 37,2% udziału w strukturze spożycia, a jeszcze na początku obecnego stulecia – 28,3%). Na pierwszym miejscu w strukturze spożycia utrzymuje się piwo (55,7% udziału).

W ostatnich latach systematycznie zwiększa się dostępność ekonomiczna alkoholu. W 1998 roku za średnie miesięczne wynagrodzenie w Polsce można było kupić 56 butelek wódki, w 2007 roku – 149, z kolei w  2014 roku już 175. W przypadku piwa w porównaniu z rokiem  2001 możemy kupić prawie drugie tyle butelek. Dostępność cenowa innych dóbr i towarów na przestrzeni tych lat nie zmieniła się wcale, albo zdecydowanie mniej, niż w przypadku alkoholu.