Kontrowersje wokół unijnej dyrektywy tytoniowej

Nowa dyrektywa tytoniowa, uchwalona w kwietniu 2014 r., reguluje kwestie związane z produkcją i sprzedażą wyrobów tytoniowych oraz wyrobów powiązanych. Ustanawia nowe przepisy dotyczące papierosów, tytoniu do samodzielnego skręcania, a także m.in. wyrobów tytoniowych bezdymnych i papierosów elektronicznych. Państwa członkowskie UE mają obowiązek implementować przepisy dyrektywy do maja 2016 r.Przed uchwaleniem dyrektywy najwięcej kontrowersji budził zakaz produkcji i sprzedaży papierosów z dodatkami smakowymi. Jego wprowadzeniu sprzeciwiała się m.in. Polska, która jest największym w UE producentem wyrobów tytoniowych, w tym „mentoli”. Choć sektor zdrowia publicznego jednoznacznie wypowiada się przeciwko wszystkim typom papierosów, również smakowym, w tym przypadku zaakcentowano wspólne stanowisko resortów odpowiedzialnych za politykę zdrowotną i gospodarkę.

„Należy podkreślić, że Ministerstwo Zdrowia wspólnie z Ministerstwem Gospodarki podejmowało działania mające na celu umożliwienie stosowania na polskim rynku tradycyjnych wyrobów tytoniowych o aromacie charakterystycznym (w tym mentolu)” – napisano w Sprawozdaniu z realizacji Programu Ograniczania Zdrowotnych Następstw Palenia Tytoniu w Polsce w 2013 roku. Argumentowano m.in., że „papierosy mentolowe są używane od wielu lat i stanowią 18% konsumpcji. Usunięcie z rynku tak dużego segmentu wyrobów, do których konsumenci są przyzwyczajeni, spowodowałoby poważne, szkodliwe społecznie i powodujące poważne szkody gospodarcze, zaburzenia na rynku”1.

W efekcie działań strony polskiej do dyrektywy wprowadzony został czteroletni okres przejściowy – zakaz wejdzie w życie dopiero w 2020 r. Przemysław Noworyta, dyrektor Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu, przyznał, że w lobbingu na rzecz zmian w projekcie dyrektywy można było liczyć na resort gospodarki, który „zrozumiał, że Polska jest największym producentem tytoniu i eksporterem wyrobów tytoniowych w UE”2.

Przedstawiciele przemysłu tytoniowego zdecydowanie mniej pozytywnie wypowiadają się o działaniach Ministerstwa Zdrowia – odpowiedzialnego za przygotowanie projektu nowelizacji ustawy tytoniowej, umożliwiającej implementację przepisów dyrektywy do polskiego prawa. W liście skierowanym 3 grudnia 2015 r. do nowego ministra zdrowia Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, pisał o „skrajnej opieszałości oraz niekompetencji w kwestii procedowania zmiany ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych”3.

Przedmiotem krytyki stał się m.in. zakres zmian ustawy, które miały być odpowiedzią na unijną dyrektywę. „Opracowany i opublikowany projekt ustawy jest wadliwy, wprowadza wiele dodatkowych zmian nie wymaganych przez UE, co dodatkowo stawia branżę pod presją. Dodatkowe restrykcje stoją w sprzeczności z zasadą, aby wdrażanie dyrektyw unijnych odbywało się bez tzw. gold-plating (czyli bez „dokładania” przepisów ponad minimum wyznaczone przez UE)” – napisał Cezary Kaźmierczak.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców proponuje rezygnację z zakazu sprzedaży e-papierosów na odległość, zakazu używania e-papierosów w miejscach publicznych oraz zakazu informowania o wyrobach tytoniowych w punktach sprzedaży.

W reakcji na liczne publikacje medialne Ministerstwo Zdrowia wyjaśniło, że celem implementowanej dyrektywy „nie jest podejmowanie działań, które mogą przynieść straty plantatorom i producentom tytoniu, lecz przede wszystkim ochrona życia i zdrowia osób palących i narażonych na bierne palenie”4.


1Sprawozdanie z realizacji Programu Ograniczania Zdrowotnych Następstw Palenia Tytoniu w Polsce w 2013 roku, Warszawa 2014.
2Być jak Niemcy. Musimy się nauczyć lobbingu w UE, „Dziennik Polski”, 1 października 2015 r.
3Prezes Kaźmierczak do ministra Radziwiłła, www.zpp.net.pl, 3 grudnia 2015 r.
4Wyjaśnienia do artykułu „BCC krytycznie o projekcie nowelizacji tzw. ustawy tytoniowej”, www.mz.gov.pl, 5 sierpnia 2015 r.