Profilaktyka i dobre strategie

Fragment rozmowy z dr. Krzysztofem Ostaszewskim, pedagogiem

Dlaczego w USA prowadzi się tak radykalną politykę ograniczania dostępności alkoholu, jeśli chodzi o młodych ludzi?

Byłem na konferencji, podczas której amerykańscy badacze pokazywali, w jaki sposób można przewidywać koszty związane z podjęciem bądź niepodjęciem działalności profilaktycznej. Profesjonalna profilaktyka w szkole przekłada się na mniejsze koszty pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla uczniów przejawiających problemy, pomocy społecznej i medycznej, kiedy już dorosną, koszty służb penitencjarnych zajmujących się młodzieżą, która popełniła przestępstwa, czy też koszty związane z izolacją tej młodzieży. Brak profilaktyki przekłada się na zwiększone koszty, które podatnicy będą musieli ponieść w ciągu kolejnych 20–30 lat. Profilaktyka wymaga myślenia w kategoriach przyszłości, a nie tylko teraźniejszości, politycy zaś nie lubią podejmować decyzji, których pozytywne skutki będą widoczne za kadencji ich następców.

W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje Narodowy Instytut Badań nad Alkoholem i Alkoholizmem. Jest to agencja państwowa, prowadząca działalność badawczą i wpływająca na federalną politykę rozwiązywania problemów alkoholowych. Amerykanie przywiązują większą wagę do wyników badań naukowych. Dlaczego Stany Zjednoczone podjęły decyzję o podniesieniu granicy wieku uprawniającej do spożywania alkoholu? Bo wyniki badań dowiodły, że przekłada się to na mniejszą liczbę młodych ludzi, którzy giną w wypadkach samochodowych. Dokładnie wyliczono, ile tysięcy młodych ludzi w ten sposób uda się uratować. Wpływ na decyzję o podniesieniu wspomnianej granicy wieku miała organizacja matek, których dzieci zginęły w wypadkach samochodowych spowodowanych przez pijanych kierowców, często również bardzo młodych.


Stany Zjednoczone: alkohol od 21. roku życia

Amerykański Narodowy Instytut Badań nad Alkoholem i Alkoholizmem (NIAAA) to jednostka odpowiedzialna za prowadzenie działalności badawczej w zakresie przyczyn, konsekwencji, leczenia i prewencji alkoholizmu oraz innych problemów związanych z alkoholem. NIAAA finansuje aż 90% wszystkich tego typu badań realizowanych w Stanach Zjednoczonych.
Jednym z najważniejszych obszarów działania NIAAA jest profilaktyka picia alkoholu przez niepełnoletnich, czyli osoby poniżej 21. roku życia. Limit ten został ustanowiony w drodze ustawy z 1984 r. (tzw. Federal Uniform Drinking Age Act). Aby zachęcić poszczególne stany do podniesienia granicy wieku uprawniającej do spożywania alkoholu, wprowadzono zasadę, zgodnie z którą rząd federalny może wycofać 10% dofinansowania na autostrady w przypadku stanów, które się nie podporządkują.
Obecnie w każdym stanie picie alkoholu przez osoby poniżej 21. roku życia jest zabronione, choć występują wyjątki od tej reguły (np. w niektórych stanach dopuszczalne jest picie alkoholu przez osoby poniżej 21. roku życia w domu i w obecności rodzica/opiekuna).
Polityka wobec alkoholu w Stanach Zjednoczonych w dużej mierze opiera się na współpracy z sektorem pozarządowym. Jedna z najbardziej znanych organizacji to Matki Przeciwko Pijanym Kierowcom (MADD). Została założona w 1980 r. przez matkę 13-latki zabitej przez nietrzeźwego kierowcę w stanie Teksas. Wkrótce organizacja miała oddziały we wszystkich stanach, a także swój odpowiednik w Kanadzie. Biura MADD oferują pomoc osobom poszkodowanym przez pijanych kierowców, a sama organizacja jest uważana za skutecznego lobbystę na rzecz zaostrzania polityki wobec alkoholu.

A jak wygląda polski model upowszechniania profilaktyki zachowań ryzykownych dzieci i młodzieży?

Zadania gmin w tym zakresie reguluje ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, a rolę szkół – rozporządzenie ministra edukacji w sprawie szkolnego programu profilaktyki.


Profilaktyka w gminie i szkole

Jednym z zadań gmin zapisanych w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi jest prowadzenie profilaktycznej działalności informacyjnej i edukacyjnej w zakresie rozwiązywania problemów alkoholowych i przeciwdziałania narkomanii, w szczególności skierowanej do dzieci i młodzieży.
Zgodnie z ustawą z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz.U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572 z późn. zm.) każda szkoła ma własny program profilaktyki. Program uchwala rada pedagogiczna po zasięgnięciu opinii rady rodziców i samorządu uczniowskiego. Treść dokumentu powinna być dostosowana do potrzeb rozwojowych uczniów oraz potrzeb danego środowiska. Szkoły są zobowiązane do działań uprzedzających pojawienie się problemów i powinny wypracowywać spójną politykę wobec niepożądanych zachowań uczniów. Placówki oświatowe powinny także ustalać procedury postępowania interwencyjnego.

Rynek usług profilaktycznych, który się rozwinął, stanowi odpowiedź na potrzeby szkół, które są zobowiązane do prowadzenia działalności profilaktycznej, a jednocześnie mają na to bardzo mało czasu i ograniczone środki kadrowe. Pojawiają się oferty umożliwiające szkołom prowadzenie działań szybko i tanio. Szkoła mówi: „Chcemy przeprowadzić jakąś formę działalności profilaktycznej”, rynek odpowiada: „My ją wam dostarczamy, wy za to płacicie, wszyscy będą zadowoleni”. Koniec końców, wydaje się, że taka usługa nie służy temu, czemu powinna. Nie zapobiega zachowaniom ryzykownym młodzieży.

Podobnie działają samorządy, które zostały zobowiązane do realizacji zadań z zakresu profilaktyki. Jeśli do samorządu przychodzi ktoś z zewnątrz i mówi: „Zorganizuję wam konkurs, akcję czy festyn”, to samorząd odpowiada zadowolony: „Dobrze, bierzemy to”. Tylko czy w efekcie takich działań rzeczywiście mniej młodych ludzi będzie piło alkohol? Nikt się nad tym nie zastanawia.

Jakie działania byłyby korzystniejsze?

Zacząłbym od tego, że profilaktykę dzielimy z jednej strony na taką, która dotyczy ograniczania podaży alkoholu poprzez fizyczne i ekonomiczne ograniczanie dostępu, z drugiej zaś strony – na taką, która ogranicza popyt, czyli zapotrzebowanie na alkohol. Niewątpliwie państwo oraz samorządy mogłyby więcej zdziałać w zakresie ograniczania podaży. W gestii samorządu leży decyzja, ile punktów sprzedaży będzie funkcjonować w danej gminie. Ze względu na konflikt interesów samorządy nie rozwiązują jednak tego konfliktu zgodnie z interesem publicznym. Warto je w tym wesprzeć, np. poprzez nagradzanie samorządów, które dbają o to, żeby w sklepach nie sprzedawano alkoholu młodzieży. Taka działalność zasługuje na uznanie i poparcie.

Jest też cała gama strategii poświęconych zmniejszaniu zapotrzebowania młodych ludzi na picie alkoholu. Strategie te zostały sprawdzone nie tylko na świecie, ale też w Polsce. Chodzi o przedsięwzięcia bez wątpienia bardziej efektywne niż standardowe działania profilaktyczne, ograniczające się do przekazywania wiedzy o negatywnych konsekwencjach picia alkoholu.

Czyli jakie?

Szkoły mogłyby skupić się w większym stopniu na tworzeniu odpowiedniego klimatu społecznego, czyli zadbać o dobre relacje pomiędzy uczniami, o relacje pomiędzy nauczycielami i uczniami, i nie pomijając przy tym rodziców. Liczne badania potwierdzają, że jeśli w szkole nawiązano dobre relacje, to młodzi ludzie lepiej się uczą, podejmują mniej zachowań ryzykownych i cieszą się lepszym zdrowiem psychicznym.


Pozytywna profilaktyka

Dr Krzysztof Ostaszewski jest autorem publikacji pt. Zachowania ryzykowne młodzieży w perspektywie mechanizmów „resilience” (Instytut Psychiatrii i Neurologii, Warszawa 2014). Pierwotny tytuł książki brzmiał: Czynniki pozytywnego rozwoju młodzieży. Dlaczego?
– Bardzo chciałem skoncentrować się na pozytywnym rozwoju młodych ludzi, a nie na problemach – tłumaczy dr Ostaszewski. – Stało się trochę inaczej, bo siła tradycji i pytania, które wraz z Zespołem formułowaliśmy na potrzeby badań warszawskich gimnazjalistów, dotyczyły jednak problemów, czyli nadużywania alkoholu, używania narkotyków, agresji czy przestępczości wśród młodzieży. W 70–80% książka dotyczy więc problemów, którym chcemy zapobiegać, ale za to w 20–30% udało mi się sformułować wizję profilaktyki, która odchodzi od myślenia o młodzieży w kategoriach problemów, a raczej idzie w kierunku postrzegania młodych ludzi jako pokolenia, które nosi w sobie potencjał. To wizja tzw. pozytywnej profilaktyki. Polega ona na tym, by tradycyjną profilaktykę, czyli zapobieganie problemom, zanim wystąpią, uzupełnić o wspieranie potencjału młodych ludzi, rozwijanie w nich zainteresowań, talentów, dbanie o przyjaźnie i pozytywne relacje społeczne.
W badaniach, które przeprowadzę za kilka lat i na podstawie których napiszę kolejną książkę, zapytam młodych ludzi nie tylko o to, czy piją alkohol, lecz także czy rozwijają swoje kompetencje, talenty, czy odnoszą się z szacunkiem do innych ludzi, czy są zadowoleni z relacji, jakie mają z otoczeniem. Te obszary należy na równi traktować z obszarami, które do tej pory badaliśmy, czyli z zachowaniami ryzykownymi. To jest wyzwanie, które stoi nie tylko przede mną, ale w ogóle przed ogółem badaczy zajmujących się młodzieżą.

Wychowując, uczymy norm życia społecznego, wprowadzamy w świat kultury. Wychowanie obejmuje ogół wartości istotnych w życiu. Profilaktyka stanowi natomiast wyspecjalizowaną część tego procesu, która odnosi się do wiedzy o czynnikach ryzyka, np. wczesny wiek inicjacji alkoholowej albo pijący rówieśnicy to silne czynniki ryzyka. Wychowanie samo w sobie nie zajmuje się czynnikami ryzyka, a profilaktyka korzysta z tej wiedzy i stara się te czynniki albo usunąć, albo zredukować, albo kompensować, np. poprzez czynniki chroniące, czyli rozwijanie zainteresowań i umiejętności psychospołecznych młodzieży, rozwijanie więzi rodzinnych, budowanie pozytywnych relacji młodzieży z nauczycielami i innymi dorosłymi ludźmi.

Ważne jest także wspieranie pasji u młodych ludzi. Mam wrażenie, że sporo dobrego już się dzieje w tej kwestii, ale trzeba te działania podejmować z pewną intencją. One mają służyć temu, by młodzież rozwijała w sobie ważne rozwojowo umiejętności, poczucie niezależności i autonomii. Nie można ograniczać się do organizowania konkursów, w których wyłoni się zwycięzcę i wręczy mu nagrodę. To musi być przemyślana działalność, która pozwoli młodym ludziom rozwijać potencjał.

Oczywiście to tylko wybrane przykłady, takich działań jest znacznie więcej. Na przykład pozytywnie oceniam rozwój różnorodnych form opieki dla młodzieży z grup ryzyka, określanej mianem socjoterapii. To bardzo potrzebna działalność z pogranicza profilaktyki i terapii, wspierana przez samorządy i państwo reprezentowane przez PARPA. Jednak dominujący nurt działań profilaktycznych finansowanych przez samorządy lub szkoły ma niską jakość i prawdopodobnie zerową skuteczność. Wraz z grupą ludzi, którzy są zatroskani sytuacją w Polsce, wspieramy system rekomendacji programów oraz sprawdzonych strategii profilaktycznych i zachęcamy do tego, żeby szkoły i samorządy po nie sięgały. Uważamy, że właśnie w ten sposób państwo może wspomagać samorządy i szkoły w redukowaniu popytu na alkohol wśród młodzieży.

Całą rozmowę z dr. Krzysztofem Ostaszewskim można znaleźć w książce „Alkohol i papierosy. Przemysł, państwo, polityki publiczne” (Instytut Łukasiewicza, Kraków 2016).


Dr Krzysztof Ostaszewski – pedagog, adiunkt w Zakładzie Zdrowia Publicznego w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Kierownik Pracowni Profilaktyki Młodzieżowej „Pro-M”, propagującej wysokie standardy profilaktyki zachowań ryzykownych dzieci i młodzieży. Redaktor naukowy pisma „Remedium”. Ekspert Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.